Madidi

O PARKU

Park Narodowy Madidi chroni jeden z najbardziej zróżnicowanych ekosystemów na naszej planecie i na żadnym innym obszarze chronionym nie występuje tak dużo gatunków. Skąd bierze się wyjątkowość tego obszaru? Po pierwsze znajduje się w dorzeczu Amazonki i jego teren pokrywa głównie subtropikalny las deszczowy, co już „z urzędu” gwarantuje ogromną obfitość gatunków. Jednak dodatkowo wyróżnia go to, że rozciąga się od wysokości około 100 m n.p.m. do niemalże 6000 m n.p.m., kulminując na andyjskich szczytach. Znajdziemy tam różne piętra lasu deszczowego andyjskiego i sub-andyjskiego, trawiaste sawanny, bagnistą pampę, czy największy las suchy w Am. Płd. Rzeźba terenu zdominowana jest przez liczne łańcuchy górskie oraz gęstą sieć rzeczną, której wody uchodzą do rzeki Beni, w większości dwoma największymi rzekami parku: Madidi i Tuichi.

Bioróżnorodność parku w liczbach przedstawia się imponująco: około 1100-1200 gatunków ptaków (11% wszystkich gat. na Świecie), 2000 kręgowców (w tym kilkaset gat. ssaków) czy też 12000 gat. roślin naczyniowych! Te liczby nie są oczywiście precyzyjne, bo przykładowo szacuje się, że do odkrycia pozostało 200 gat. ptaków! Nieodkryty świat owadów przedstawia się zapewne jeszcze bardziej imponująco (przykładowo szacuje się, że występuje tutaj 10-15 tyś gat. motyli nocnych) a i inne pola eksploracji przyrodniczej dają wielkie możliwości wszystkim chcącym zagłębić się w ten wielobarwny świat.

Do tej pory tereny parku zachowały się w niezłym stanie, przede wszystkim dzięki jego niedostępności. To jedyne miejsce w Boliwii, gdzie najprawdopodobniej ciągle żyją nieskontaktowane rdzenne plemiona – Toromonas. Już tylko ten fakt świadczy, jak odizolowany to teren.

Madidi
Madidi, to głównie teren pokryty łańcuchami górskimi i głębokimi dolinami rzek.

ZAGROŻENIA

Park Narodowy Madidi w tym roku świętuje 20-lecie założenia. W tym czasie został uznany za najbardziej bioróżnorodny obszar chroniony na Ziemi (żyje tu np. 11% wszystkich gat. ptaków na Ziemi!), włączony do międzynarodowej sieci obszarów chronionych oraz stał się drugą najczęściej odwiedzaną atrakcją w Boliwii (po Salarze de Uyuni).

Zdawałoby się więc, że tak cenny obszar ma zapewniony byt pod ścisłą ochroną. Tymczasem jest dokładnie na odwrót… Przełomowy, w negatywnym sensie niestety, był ten rok…

Po pierwsze rząd boliwijski wydał w tym roku Dekret nr 2366, który w praktyce pozwala na nieograniczone poszukiwanie i wydobycie ropy, gazu, złota i innych minerałów na terenach chronionych.

Sprawa jest niezwykle poważna – jeżeli ktoś myśli, że wydobycie będzie ograniczone do małych obszarów, to jest w głębokim błędzie. Gdzie tylko wydobycie okaże się opłacalne, zostanie prędzej czy później rozpoczęte. Już w tej chwili zostały wydane koncesje na obszarze 75% powierzchni Parku!

Co gorsze, pozostała część Parku nie jest bezpieczna. W górnym biegu rzeki Tuichi złoto wydobywa się od dawna i na pewno występuje ono także w dolinach jej dopływów (tam, gdzie żyją nasze wełniaki). Jak wydobywa się złoto prymitywnymi metodami i jakie piętno odciskają one na środowisku powszechnie wiadomo – dynamit, rtęć i ciężkie maszyny są w powszechnym użyciu.

To nie koniec planów boliwijskiego rządu dotyczących PN Madidi. W tym roku został wskrzeszony projekt ogromnej hydroelektrowni EL Bala. Historia tego pomysłu liczy sobie już kilkadziesiąt lat i wielokrotnie był on odkładany, ale teraz powrócił „na serio” – ENDE (narodowy operator energii elektrycznej) zleciła niedawno studium wykonywalności włoskiej firmie Geodata Engineering. Jeżeli tama powstanie, zalanych może zostać ponad 1000 km2 Parku Madidi i przyległego Rezerwatu Biosfery Pilón Lajas!

Kolejny problem, to nielegalne wyręby. Co prawda bardziej dotkliwe będą wylesienia towarzyszące pozyskaniu cennych surowców opisane powyżej, ale drwale docierają tam, gdzie firmy wydobywcze nie dotrą. 28 strażników pilnujących terenu o pow. województwa pomorskiego, nie ma najmniejszych szans na skuteczne działanie, a obecność ludzi wewnątrz parku praktycznie uniemożliwia sprawny nadzór. Sami byliśmy świadkami nielegalnej wycinki, na potrzeby której… wybudowano drogę przy użyciu ciężkiego sprzętu! Strażnicy odkryli wyrąb, kiedy już sporo drewna było wywiezione i oczywiście nie złapali nikogo. Temat pokrewny to uprawy koki – na ich potrzeby także prowadzi się nielegalne wylesienia. Ich skala jest niewielka, ale ziarnko do ziarnka…

Zdawałoby się, że można być spokojnych chociaż o tereny, gdzie nie ma nic cennego lub nie można ich zalać. Niestety! Park odziedziczył w dniu założenia także wioski istniejące wcześniej na jego obszarze. W każdej z tych osad hodowane jest bydło. Jest to hodowla typu swobodnego, więc mówiąc prostymi słowami – bydło chodzi gdzie chce. Na sawannach widać jak postępuje erozja wywoływana setkami racic, a wewnątrz lasów krowy konkurują o pożywienie z innymi gatunkami. Konkurują oczywiście skutecznie, bo mogą pożywiać się w spokoju, bez strachu przed myśliwymi.

Z drugiej strony, największą nadzieją Parku są … jego mieszkańcy. Chodzi głównie o członków społeczności skupionych w „rdzennych organizacjach”, którzy nastawieni są na ochronę swoich terenów. Już zaczynają działać i organizować się a w całym kraju wybuchają protesty, nie raz tłumione siłą przez policję lub wojsko. Ich głos, choć słaby w porównaniu z rządowym, jest jedynym liczącym się w obronie Parku.

 

Koncesje Madidi
Lista koncesji na wydobycie węglowodorów (ropy naftowej etc.) na terenie Madidi